Jak się tam dostać?

By dotrzeć do Tana Toraja, trzeba najpierw dostać się do Makassar’u – lot z Bali trwa godzinę, można też dolecieć z większości głównych Indonezyjskich miast. Niestety Makassar od Rantepao dzieli jeszcze 8 godzin drogi, na Sulawesi nie ma sieci kolejowej, więc możliwości ograniczają się do:

  • Autobus – bardzo komfortowy jest nocny autobus, wygodne rozkładane fotele spokojnie pozwalają się przespać. Ceny w zależności od ‚klasy’ miejsca to 190 000 rupii (ok 45zł), 250 000 rupii (ok 60zł), 375 000 rupii (ok 90zł). Czas jazdy – ok 8 godzin
  • Kierowca – niestety dość droga opcja – zawiezienie do Rantepao to od 1 500 000 do 2 000 000 (350 – 500zł) w zależności od sezonu, lub ok 1 000 000 rupii (250zł) za dzień + nocleg i jedzenie dla kierowcy.
  • Wynajem auta – ruch na trasie do Rantepao jest niewielki, 3/4 drogi to dwupasmówka a ostatni odcinek to górska droga, więc doświadczony kierowca spokojnie sobie poradzi, są jednak dwa ale: po pierwsze ze względu na ostatnie trzęsienie ziemi w Palu, towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą wydawać ubezpieczeń firmom wynajmującym auta, nie udało nam się znaleźć nikogo kto wypożyczył by samochód bez kierowcy. Po drugie, o ile dojazd do Rantepao nie stanowi problemu, o tyle po Tana Toraja nie da się poruszać bez porządnej terenówki. Koszt wg. cenników na stronach to ok 500 000 rupii (120zł) za dzień.

Gdzie się zatrzymać?

My nocowaliśmy w Pondok Garuda, czyli ‚Domku Garudy’  (koszt to 300 000 rupii ok 70zł za noc) – Garuda to pseudonim australijskiego podróżnika, Garry’ego, który przez wiele lat podróżował po Azji, zaprzyjaźnił się z lokalną społecznością i wybudował dom, z którego korzysta przez 2 miesiące w roku, przez pozostały czas jest wynajmowany turystom a cały dochód trafia do lokalnej społeczności. Domem zajmują się Ayub i Agus. Agus codziennie gotuje lokalne specjały, jej kuzyn Ayub jest lokalnym przewodnikiem, bardzo dobrze mówi po angielsku. No właśnie:

Czy warto skorzystać z usług przewodnika?

O ile zazwyczaj zwiedzamy ‚na własną rękę’ to Tana Toraja jest jednym z tych miejsc gdzie przewodnik jest konieczny, zwłaszcza jeśli chcecie zobaczyć pogrzeb. Przede wszystkim po Tana Toraja bardzo ciężko się poruszać, drogi praktycznie nie istnieją, na google mapy nie ma co liczyć, w niektóre miejsca trzeba zostać ‚wprowadzonym’. Po drugie – Ayub – był kopalnią wiedzy na temat kultury Toradżów. Koszt pracy przewodnika to 1 000 000 rupii (250zł) za dzień.

Gdybyście chcieli się z nim skontaktować przez WhatsApp: Ayub – +62 812 424 1052