Na różnych stronach i forach podróżniczych roi się od ostrzeżeń, że jazda po Sri Lance jest niebezpieczna i straszna. Postanowiliśmy obalić ten mit. Oczywiście ruch wygląda inaczej niż w Europie i w pierwszej chwili może przerażać ale:

  • Jest bezpiecznie, ponieważ prędkości są niewielkie,
  • Drogi są dobrej jakości,
  • Praktycznie nie ma skrzyżowań.
  • Jest dużo mniej stresująco niż w Warszawie 😉
  • W tym chaosie jest reguła.

Jeśli czujecie się pewnie za kierownicą, jeździliście w dużych miastach i po górskich drogach to absolutnie nie macie się czego obawiać.

Co wziąć pod uwagę?

  • Teoretycznie na Sri Lance nie można prowadzić będąc obcokrajowcem, nawet z międzynarodowym prawem jazdy. Wymagane jest pozwolenie. Teoretycznie. W praktyce, nikt tego nie przestrzega. Wypożyczalni wystarczyło nasze prawko, policja zatrzymała nas parę razy i interesowały ich wyłącznie dokumenty samochodu.
  • Czas – przykładowo 80km podróż na Sri Lance zajmuje jakieś 3 godziny – po pierwsze, ze względu na spory ruch i ogólnie niewielkie prędkości, po drugie ze względu na dość kręte i często wąskie drogi.
  • Wszyscy trąbią – w pierwszej chwili ciężko zrozumieć o co chodzi, Lankijczycy trąbią ostrzegawczo – kiedy wyprzedzają – ostrzegają wyprzedzanego i potencjalne auta z przeciwka (których z reguły nie widać)
  • Większość aut jest malutka – o pojemności 600-800ccm i dużo mniejszych gabarytach niż znane nam samochody, co za tym idzie – wszyscy się swobodnie wyprzedzają bo na szerokości zwykłej dwupasowej jezdni mieści się kilka pojazdów.
  • Samochody są w mniejszości – na drogach rządzą tuk tuki, skutery, motocykle i rowery a także bezpańskie psy, na ostatnim miejscu ilościowo są auta, no i może jeszcze krowy 🙂
  • Trzeba uważać na autobusy, są wielkie i pędzą nie zważając na nic i nikogo, czasem trzeba przed nimi uciekać a nawet się zatrzymać by uniknąć ‚czołówki’.
  • Po drodze można złapać kokosa ‚drive thru’.

Przeczytaliśmy też gdzieś, że nie ma sensu wynajmować auta na Sri Lance, ponieważ cena wynajmu auta z kierowcą jest podobna do ceny wynajmu samego auta.

Absolutnie nieprawda. Nie udało nam się znaleźć kierowcy, który po negocjacjach chciałby mniej niż $50 za dzień (ok 190PLN) a zdarzali się i tacy którzy wołali $120. Samochód wynajęliśmy za 2500 Rupii (ok 58PLN) za dobę. Paliwo jest niedrogie (a pojazd o pojemności poniżej litra dużo nie pali) za pełny bak płaciliśmy ok 5000 Rupii (trochę ponad 100PLN).

Oczywiście niezależnie od posiadanego samochodu, warto choć raz przejechać się pociągiem ze względu na bezcenne widoki. (Widoki z auta też są całkiem przyjemne:))

 

Warto wiedzieć, że samochody na Sri Lance są luksusem, mało kto jest w stanie pozwolić sobie na auto ze względu na ogromne cło i podatki. Ponad dwudziestoletnia Corolla to koszt ponad 40 000zł, sześcio-letnia Yariska (Aqua) ponad dwa razy tyle.

Mamy nadzieję, że rozwialiśmy wasze wątpliwości 🙂