Tana Toraja to kraina położona w centralnej części indonezyjskiej wyspy Sulawesi (Celebes) w której całe życie obraca się wokół pogrzebów. Toraje zamieszkuje ok. 350 000 ludzi z czego większość stanowią chrześcijanie (katolicy i protestanci)

Jak się tam dostać i zorganizować pobyt?

Pogrzeb w Tana Toraja

Pogrzeb jest niezwykle ważnym wydarzeniem dla Toradżów, szykują się do niego w zasadzie całe życie. Pogrzeb wyznacza status społeczny, trwa od 3 dni do nawet miesiąca, przygotowania do uroczystości mogą trwać ponad pół roku, ale po kolei.

Gdy Toradż umiera, jego ciało zostaje zabalsamowane i przeniesione do południowego pokoju (o wadze kierunków świata kawałek dalej) i ułożony głową w kierunku zachodnim. Codziennie przynosi się mu herbatę i symboliczne śniadanie, dba się o niego jak o chorego.

Zmarłego trzyma się w domu od kilku miesięcy do nawet roku, w tym czasie rodzina przeżywa żałobę oraz przygotowuje się do pogrzebu, przede wszystkim finansowo oraz wyznacza dogodną datę (bardzo często pogrzeby odbywają się w grudniu, gdy rodzina zjeżdża się na Święta)

Początek pogrzebu można porównać z naszym weselem – tańce, śpiewy oraz różne aktywności służące rozrywce gości m.in. walki bawołów.

Kolejnym etapem jest ofiara, Toradżowie wierzą, że dusza wędruje do Puya (odpowiednik czyśćca) wraz z duchem bawoła. Im więcej bawołów tym wyższy status zmarłego. Oprócz ilości ofiarowanego bydła liczy się też jego ubarwienie – najdroższe – dwukolorowe, potrafią kosztować 150 000zł. Najtańszy – czarny to wydatek rzędu 6 000 zł. Pomiędzy plasują się albinosy – od 20 000zł. Bawoły zabija się tylko i wyłącznie na pogrzebach, nie je się ich na co dzień.

Na pogrzebie w którym uczestniczyliśmy poświęcono 6 sztuk, na największym pogrzebie, który pamiętał nasz przewodnik zabito 200 bawołów (pogrzeb trwał miesiąc).

Ofiara odbywa się w specjalnie przygotowanym (często wybudowanym specjalnie na tę okoliczność) miejscu. Spory plac, otoczony zadaszoną widownią, nad którym góruje trumna ze zmarłym umieszczona na specjalnym podwyższeniu z charakterystycznym Torajskim dachem. Przed rozpoczęciem rzezi przemawia ksiądz lub pastor, po słowie ‚Amen’ mikrofon przejmuje mistrz ceremonii.

Bawoły są kolejno przywiązywane do palika na środku placu i szybkim ruchem maczety podcina się im gardła. Towarzyszą temu wesołe okrzyki widowni, na której znajdują się wszystkie pokolenia rodziny zmarłego – od maluchów, które dopiero zaczynają chodzić po seniorów rodu.

Gdy pada ostatni z bawołów, a cały plac spływa krwią, mistrz ceremonii zarządza dzielenie mięsa. Dziesiątki mężczyzn przystępują do dzieła, każdy przy pasku ma swój nóż lub maczetę. Bosymi stopami brodzą we krwi, działają błyskawicznie, w ciągu kilku chwil zwierzęta zamieniają się w podzielone porcje mięsa (rodzina dba, by nikt z gości nie opuścił pogrzebu z pustymi rękami).

Nie zmarnuje się nic – skóry zostaną sprzedane do produkcji butów, rogi zawisną na domu a kopyta dostaną dzieci jako zabawki. Część mięsa zostanie uwędzona.

W tym samym czasie zarzynane są prosiaki – zawsze tyle samo ile bawołów.

Po wszystkim rozpalony zostaje grill i rodzina zasiada do obiadu. Czasem po wszystkim odbywa się licytacja bawołów (na rzecz rodziny zmarłego), które nie zostały złożone w ofierze. Na tym kończy się ceremonia tego dnia.

Ostatni dzień jest dniem pochówku, w tej uroczystości z reguły nie uczestniczy już ksiądz. Trumna ze zmarłym zostaje umieszczona w grobie. Zabija się jeszcze jednego (lub więcej w zależności od skali ceremonii) bawoła, który zostaje podany na obiad.

UWAGA – galeria zawiera drastyczne zdjęcia

Groby

Groby w krainie Tana Toraja znajdują się na każdym kroku. Jest ich kilka rodzajów:

Groby wykute w skale – najbardziej charakterystyczny widok w Tana Toraja, otwór musi być wykuty ręcznie (trwa to od 6 miesięcy do roku) i często ma 3-5 metrów głębokości (mieści więc kilku zmarłych). Historycznie umieszczenie grobu wysoko w skale chroniło przed grabieżą.

Groby w jaskiniach – umieszcza się trumny na drewnianej konstrukcji w jaskini.

Przy tych typach można spotkać się z tau tau (dosłownie „nie prawdziwi ludzie”) czyli wyrzeźbionymi w drewnie jackfruita statuetkami zmarłych. Tau tau wolno umieszczać jedynie na grobach osób pochodzących ze średniej lub wyższej klasy, jeśli na pogrzebie poświęcono przynajmniej 24 bawoły.

Warto zwrócić uwagę na specyficzne ułożenie rąk figur – lewa dłoń ułożona jest niżej – w geście proszenia o ofiarę, zaś prawa wyżej, odwrotnie odwrócona symbolizuje ochronę od bogów.

‚Nowoczesne’ groby – przypominają małe budyneczki lub kapliczki. Czasem też Toradżowie chowają zmarłych w ‚zwykłych’ grobach w ziemi – najczęściej robią tak muzułmanie (którzy stanowią mniejszość w Tana Toraja).

Głowa zmarłego w grobie powinna być skierowana na południe, jeśli nie ma takiej możliwości ze względu na układ skał – na zachód.

W niektórych wioskach, każdy pogrzeb osoby z wyższej klasy upamiętnia się megalitem, w efekcie czego czasem można napotkać kamienne kręgi.

Groby dzieci

Od tej tradycji już się odchodzi, jedynie nieliczni Toradżowie chowają jeszcze w ten sposób dzieci (również śmiertelność dzieci jest obecnie znacznie mniejsza niż kiedyś)

Zmarłe niemowlę umieszcza się w drzewie, w pozycji stojącej. Rodzice wierzą, że dzięki temu ich potomek urośnie, wraz z drzewem. Musi być to drzewo kauczukowe (biały sok przypomina mleko). Przy pogrzebie dziecka poświęca się jednego prosiaka, a jeśli rodzice nie mają pieniędzy, wkładają jajka pod pachy niemowlaka. W przeciwieństwie do dorosłych zmarłych – dzieci po śmierci trzyma się w domu tylko jeden dzień. Podczas umieszczania w drzewie bardzo ważne jest by zmarłe dziecko patrzyło w stronę przeciwną niż dom – w przeciwnym razie będzie ono wzywać do siebie żyjące rodzeństwo.

Ma’nene

Ma’nene jest rytułałem odbywającym się co 3-5 lat, jedynie w sierpniu i wrześniu, kiedy wyjmuje się zmarłych z grobów, przebiera w świeże ubrania i spędza z nimi czas.

Tongkonan czyli domy w Tana Toraja

Domy są również ważnym elementem kultury Toradżów. Charakterystycznie wygięty dach ma za zadanie jednoczyć pokolenia rodziny. Nie do końca znane jest pochodzenie tego kształtu, niektóre teorie mówią, że nawiązuje do rogów, tak ważnego w Tana Toraja, bawoła, inne odwołują się do kształtu łodzi, którą przypłynęli przodkowie.

Tradycyjnie dach wykonany był z bambusa, aktualnie częściej używa się blachy (która wbrew pozorom jest mniej trwała). Domy są zdobione tradycyjnymi rzeźbieniami z malunkami, które dawniej przekazywały wiedzę i historię a na froncie zawsze znajduje się drewniana głowa bawoła z prawdziwymi rogami. Również rogi pochodzące ze wszystkich ceremonii, które odbyły się w rodzinie wieszane są na czele. Przed domami znajdują się ich miniaturowe odbicia – są to silosy na ryż.

Tongkonan są budowane według ściśle określonych zasad – zawsze skierowane są na północ a zdobienia wykonuje się jedynie w czterech kolorach:

  • biały – kolor czystości i kości
  • żółty – kolor bogactwa i wiary w Boga
  • czerwony – kolor życia
  • czarny – kolor śmierci

Pierwsze trzy kolory uzyskuje się z gliny, zaś czarny z sadzy. Osobom z niższych klas nie wolno wykonywać zdobień na domach.

Wzory na domach przedstawiają bawoły i rośliny. Na czele silosów zawsze znajduje się kogut stojący na słońcu. Podczas budowy Tongkonan Toradżowie przykładają bardzo dużą wagę do kierunku ułożenia drewna, góra zawsze musi znajdować się tam gdzie znajdywałaby się korona drzewa, dlatego każdą deskę oznacza się kierunkiem w którym rosło drzewo. Układ pomieszczeń również nie jest bez znaczenia – kuchnia zawsze skierowana jest na wschód, zaś spać można jedynie z głową w kierunku północnym lub wschodnim – nigdy nie zachodnim – ponieważ tak ‚śpią’ zmarli. W południowym pokoju umieszcza się umarłego.

Aluk To Dolo vs Chrześcijaństwo

Fascynujące w kulturze Tana Toraja jest pogodzenie ‚dawnej religii’ z chrześcijaństwem. Mimo iż pierwsza jest kosmocentryczna a druga teocentryczna – najważniejszy dla Toradżan element jest bardzo podobny. Wg. Aluk To Dolo dusza po śmierci trafia do Puya (podziemna kraina znajdująca się na południowym-zachodzie) – które można przyrównać do chrześcijańskiego czyśćca a następnie do wyższej instancji czyli nieba lub piekła.

Zdecydowanie było to najciekawsze miejsce jakie dane nam było odwiedzić.